W niedzielę ponownie idę na piwo z panią z Czech. Jest cudowna. Już się nie mogę doczekać!
Jest mi czasem ciężko, czasem źle, czasem nie do wytrzymania, ale jestem. Trwam. Żyję i oddycham. Mogę tu zamieszkać. Rozumiesz? Mogę tu żyć! Odkryłam to jadąć dziś ruchomymi schodami w górę, a nie w dół. Mogę! Tyle ludzi, tyle par oczu, tyle samo poglądów, złudzeń i marzeń. Już cofnąć się nie mam szans. Rozumiem dlaczego tu jestem. Pierwszy raz od mojego przyjazdu! Zrozumiałam! Nareszcie! To moja szanasa, mój zrealizowany sen! Nie muszę tak jak Ty chcieć zarabiać super kasy, nie muszę siedzieć za wypolerowanym biurkiem na skrzypiącym od pierwszej klasy skóry fotelu. Nie muszę, bo... nie czuję takiej potrzeby! Odkąd tu przyjechałam chcę poznać jak najwięcej ciekawych ludzi, chcę dowiedzieć się o nich jak najwięcej, chcę przetrwać wiedząc, że poznałam Ciebie, wiem kim jesteś i co chcesz mi przekazać. Kocham Twoje oczy, Twój uśmiech, Twoje poczucie humoru. Staram się zrozumieć Ciebie, tylko Ciebie - WSZYSTKO!
Cieszę się, że spotkałam Cię na mojej drodze...
sobota, 8 grudnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz