poniedziałek, 17 grudnia 2007

nie mam ust, a muszę krzyczeć

Próbowałam się dziś skoncentrować. Ponad miarę, ponad siły, ale znów nie mogłam. Byłam na zakupowych popierdułkach. Wytrzymałam zaledwie dwie godziny. Tyle ludzi, tyle tego wszystkiego! Wszyscy się przepychali, przebiegali, potrącali. Ukryłam się gdzieś za rogiem. Schowałam się przed Wami. Ale i tak mnie znaleźliście. Byłam tuż za Tobą. Było tak blisko...


Wróciłam szybko do domu.


Zaraz zaraz. A gdzie jest mój dom.............................?

Brak komentarzy: