sobota, 8 grudnia 2007

cwietajewa

Jest dokładnie 2.14. Nawet nie wiesz, że istnieję. A jednak. Piszę dziś do Ciebie, bo wszyscy inni śpią. Znów nie mogę zasnąć. Nie pytaj dlaczego. Poprostu.

'tej zimy musimy się spotkać. W małym miasteczku. Zostaniemy tak długo, jak zechcesz: tak krótko, jak zechcesz', odpisał: 'Tak, tak, tak, Marino, mówię Tak wszystkiemu, czego chcesz i czym jesteś ( ), ale kryją się we mnie także dziesiątki tysięcy Nie, niedających się przewidzieć Nie'.

Nigdy się nie spotkali.

'Do Rady Funduszu Literackiego. Proszę przyjąć mnie do pracy w charakterze pomywaczki w otwierającej się stołówce Funduszu Literackiego.

M. Cwietajewa'.

Brak komentarzy: