Jest dokładnie 2.14. Nawet nie wiesz, że istnieję. A jednak. Piszę dziś do Ciebie, bo wszyscy inni śpią. Znów nie mogę zasnąć. Nie pytaj dlaczego. Poprostu.
'tej zimy musimy się spotkać. W małym miasteczku. Zostaniemy tak długo, jak zechcesz: tak krótko, jak zechcesz', odpisał: 'Tak, tak, tak, Marino, mówię Tak wszystkiemu, czego chcesz i czym jesteś ( ), ale kryją się we mnie także dziesiątki tysięcy Nie, niedających się przewidzieć Nie'.
Nigdy się nie spotkali.
'Do Rady Funduszu Literackiego. Proszę przyjąć mnie do pracy w charakterze pomywaczki w otwierającej się stołówce Funduszu Literackiego.
M. Cwietajewa'.
sobota, 8 grudnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz