czwartek, 21 lutego 2008

papieros

Zapaliłam papierosa. Wspaniały, cudowny papierosowy dym unosił się wysoko coraz wyżej…nad głową, nad ciałem, nad drzewem…i leciał i pędził…wyżej…i wyżej aż w końcu kompletnie zniknął… Mój kochany papierosowy dymmmmmmmmmmmmm

Dym umarł.

1 komentarz:

qba pisze...

tak czytam .... czy Ty aby napewno palisz tylko papierosy :) ????