niedziela, 3 lutego 2008

mama

Rozmawiałam właśnie z mamą. W sumie trudno nazwać to rozmową, bo nie wydałam z siebie praktycznie żadnego dźwięku. Ot co, zaledwie kilka wyrazów. Ale nie musiałam nic mówić – wszystko czuje i rozumie. Cóż to za ulga……………………………………..

„Nie musisz, a możesz kochanie”

„Dzięki Mamo”

Brak komentarzy: