Rozmawiałam właśnie z mamą. W sumie trudno nazwać to rozmową, bo nie wydałam z siebie praktycznie żadnego dźwięku. Ot co, zaledwie kilka wyrazów. Ale nie musiałam nic mówić – wszystko czuje i rozumie. Cóż to za ulga……………………………………..
„Nie musisz, a możesz kochanie”
„Dzięki Mamo”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz