Jestem potwornie zmęczona. Ostatniej nocy prawie w ogóle nie spałam. A to wszystko przez wiatr. Boję się jak tak wieje…jak wiatr wieje…wieje…wiatrrrr
Jestem już spakowana. Wszystkie moje szmatki, majteczki, skarpetki, pomadki, lokówki, kolczyki – wszystkie te duperele, siedzą teraz grzecznie zamknięte w czeluściach wielkiej granatowej walizki. Ciekawe o czym teraz rozprawia moja czerwona szminka…? A może wdała się z niebieskimi gaciami w jakąś ciekawą i intrygującą dyskusję? Może…
Londyn – Warszawa
Nie wstanę, wstanę, nie wstanę, wstanę, nie wstanę, wstanę, nie wstanę… wstanę!
1 komentarz:
ta czerwona szminka to jakiś żarcik nie?
Prześlij komentarz