niedziela, 5 sierpnia 2012

Francja

Nie umiem pisać do Ciebie tak jak kiedyś. Cała tamtejsza wena i chęc pisania gdzieś umknęłami i nie chce się pokazać. Nie ma w tym nic złego, może i dobrze się stało. Chęć dzielenia się przestala mi najwyraźniej odpowiadać. A może to tylko chwilowe zaćmienie umysłu? Trudno dziś na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Dobijam do 30-stki z nową filozofią na życie i z zupełnie innym spojrzeniem. Jestem dorosła, przynajmniej bardziej dojrzała niż byłam jeszcze kilka miesiecy temu. Od jakiegoś czasu mieszkam we Francji. Przytyłam i jestem szczęśliwsza. Mam kilku znajomych. I to mi w zupełności wystarcza. Lubię moje nowe miasto, lubię odkrywać to co nie było mi dane wcześniej. Nie wiem co przyniesie mi jutro i wiedzieć nie chcę. Jesli zapuka do moich drzwi to szybko je otworzę. Jeśli przejdzie obojętnie, to będę wdzięczna losowi za to co miałam i co przeżyłam. Nie żaluję ani jednej chwili.

Brak komentarzy: