czwartek, 29 października 2009

o dupie Maryni

Studiuję. Może być. Poznałam fajnych ludzi. Owszem pijemy. Czasem. Zaglądam nawet do książek. Przeglądam, czytam co czwarte zdanie, oglądam tabelki i wykresy. Intrygują mnie okładki, szczególnie te kolorowe. W dalszym ciągu uwielbiam przesiadywać w dużym pokoju, zamykać oczy i myśleć, że jestem w Polsce albo że teraz rozmawiamy. O czym? A to różnie, najczęściej o dupie Maryni jeśli takowa w ogóle istnieje. Najczęściej jednak to ty opowiadasz mi o sobie. Jesteś znacznie ciekawsza ode mnie. Ja już nie mam nic do powiedzenia.

Brak komentarzy: